Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem Suwalszczyzna z przewodnikiem

Wycieczki

Piechotą po Suwalskim PK - od Czarnej Hańczy do Szeszupy (aktywnie)
24 maja 2013

Witam serdecznie wszystkich miłośników spaceru, wędrówki na świeżym powietrzu, tych co lubią trochę zmęczyć się, pooglądać ładne widoki i zjeść smacznie gdzieś na szlaku.


Zapraszam na 10 km spacer po uroczych zakątkach Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Warto wiedzieć, że jest to pierwszy park krajobrazowy w Polsce, założony w 1976 roku. Ma on wyjątkowo dobrze zachowaną rzeźbę terenu jaką pozostawił po sobie "lądolód z gór skandynawskich"  ok. 12-14 tys. lat temu.


Krótka charakterystyka


             


  • dystans  10 km

  • czas  4-5 h
  • przebieg  Turtul - ścieżka poznawcza "Dolina Czarnej Hańczy" - Bachanowo - szlak pieszy niebieski - Wodziłki - ścieżka poznawcza "U źródeł Szeszupy" - Szeszupka - Turtul
  • co na trasie?  ruiny młyna wodnego, rzeka Czarna Hańcza, ozy, zawieszona dolina, jezioro Hańcza, molenna staroobrzędowców, cmentarz ewangelicki, źródliska rzeki Szeszupy
  • dojazd  zaledwie 21 km z centrum Suwałk (Park Konstytucji 3-go Maja) do Turtula; z Suwałk wyjeżdżamy drogą nr 655 na północ w kierunku Rutki-Tartak, w miejscowości Jeleniewo na wysokości drewnianego kościoła skręcamy w lewo,  po ok. 8 km skręcamy na prawo w drogę gruntową (jest to drugi skręt do Turtula - za mostkiem na rzece Czarnej Hańczy) i po 500 m zatrzymujemy się na parkingu przy siedzibie Parku

 

Zaczynamy!


   Punkt widokowy na Turtul - przystanek nr 3

Naszą wędrówkę rozpoczyna się w Turtulu, który jest przysiółekiem wsi Malesowizna, a od 1993 roku siedzibą Suwalskiego PK.

Jego położenie jest wyjątkowo malownicze - budynki stoją na piaszczysto-żwirowym pagórku, który jest ozem, obok są ruiny młyna wodnego, a jaz piętrzący wody rzeki Czarnej Hańczy tworzy dość duży staw. Warto wejść na podwórze i skorzystać z możliwości obejrzenia niewielkiej wystawy etnograficznej, w sklepiku z pamiątkami można kupić coś ciekawego z regionu oraz wyposażyć się w mapę, przewodnik lub album. Polecam zajrzeć choćby na chwilę na tyły budynku, gdzie jest niewielka przestrzeń z urządzonym miejscem ogniskowym i zejście na mały mostek na stawie Turtulskim. Proszę wejść na mostek, usiąść na ławce i na chwilę zasłuchać się w cichym szumie wody dochodzącym znad jazu. Warto!


Zanim opuścimy Turtul, który jest przystankiem nr 1 ścieżki poznawczej "Dolina Czarnej Hańczy", w biurze trzeba kupić bilety na ścieżkę  (2 zł/osoba).

Jest to prawie 3,5 km spaceru krawędzią doliny rzeki Czarnej Hańczy, aż dojdziemy do najgłębszego jeziora Polski - jezioro Hańcza (108,5m), które od 1963 roku objęte jest ochroną rezerwatową. Ścieżka liczy sobie 10 przystanków, pokazuje coś z przyrody, geologii, działalności człowieka, wymaga trochę kondycji od uczestnika. Poznamy co to jest oz, dolina zawieszona czy głazowisko. Piękny krajobraz towarzyszy nam na trasie non-stop. Krótko mówiąc, jedna z piękniejszych ścieżek edukacyjnych jakie znam!  


Na ścieżkę wchodzimy dróżką, która biegnie wzdłuż stawu (przystanek nr 4).

Oznakowanie (biały kwadrat z zieloną przekątną), mapka z przebiegiem ścieżki, dolina zawieszona - zamieszczone poniżej.

 

Po przejściu całej ścieżki, wracamy znad brzegu jeziora Hańcza (przystanek nr 10) do skrzyżowania dróg przy zatoczce parkingowej. Kierujemy się drogą asfaltową, po której biegnie niebieski szlak pieszy, prostą linią wgłab Parku w kierunku miejscowości Wodziłki. Po 1,4 km asfalt skręca na prawo, a my kierujemy się drogą gruntową na wprost zgodnie ze wskazaniem drogowskazu "Molenna Staroobrzędowców, Wodziłki, 2 km".


Niespełna 0,5 km dalej ze wzniesienia rozciąga się widok na duże obniżenie terenu nazywane zagłębieniem Szeszupy. Tylko z tego miejsca widoczna jest mała wieś staroobrzędowców Wodziłki wraz z jeziorem o tej samej nazwie.



Nasza droga zaczyna opadać w tym miejscu dosyć stromo - na odcinku 1 km teren obniża się o ponad 60m. Pieszy turysta jest szczęśliwy mogąc podążać w dół, a nie w odwrotnyym kierunku. Natomiast rowerzyści mogą poczuć dreszczyk emocji na takim zjeździe. Na dole, u podnóża Wodziłk przechodzimy nad malutkim ciekiem wodnym, przypomina rów z wodą, a jest to rzeka Szeszupa.


 

W taki sposób doszliśmy do wsi Wodziłki założonej przez staroobrzędowców w 1788r. Byli oni uchodźcami religijnymi pochodzenia rosyjskiego - zmuszeni do opuszczenia kraju w obliczu represji, jakie spadły na nich w związku z odrzuceniem reform przeprowadzonych przez patriarchę Nikona (sobór moskiewski, 1654 rok) w zakresie poprawiania ksiąg religijnych i rytuałów w prawosławnej cerkwi.

Wieś niewielka, składająca się zaledwie z kilku gospodarstw. W centrum wznosi się drewniana świątynia - molenna, pochodzi z 1921 roku. Niestety jest zamknięta i nie ma możliwości jej zwiedzania. Wieś dosłownie tonie w zieleni przydrożnych i śródpolnych drzew a okoliczne pola i łąki podkreślają jej urok.

 

Spod molenny idziemy drogą szutrową na prawo w kierunku Szeszupki. Kierujemy się oznakowaniami ścieżki poznawczej "U źródeł Szeszupy" - biały kwadrat z brązową przekątną. Towarzyszą nam także szlak pieszy czerwony i rowerowy żółty.

Opuszczając Wodziłki, mijamy położony w południowo-wschodnim krańcu wsi (ok. 200m od głównej drogi) cmentarz staroobrzędowców. Założony został prawdopodobnie wkrótce po zasiedleniu się mieszkańców w Wodziłkach i pobliskim Łopuchowie. Cmentarz jest czynny, wiele pomników z okresu po II Wojnie Światowej, najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1924 roku. 


Idziemy dalej, droga wręcz zachęca do wędrowania - jest prawie płasko, mijamy pola, łąki, trochę lasu. Po przejści dobrego kilometra, na początku wsi Szeszupka, po prawej stronie drogi mamy kolejny cmentarz, tym razem ewangelicki. Założony na przełomie XIX i XX wieku. Jest on nieczynny, dwie mogiły współczesne, jeden dobrze zachowany pomnik, niektóre mogiły o ledwie widocznych konturach. 


Cmentarz w Szeszupce

 

Z Szeszupki mamy już tylko 1 km do końca całej trasy. Ciekawy odcinek, gdyż droga biegnie blisko rzeki Szeszupy, która właśnie na tej przestrzeni ma swój początek. Tu jest jej obszar źródliskowy. Można powiedzieć, że idziemy dnem doliny rzeki Szeszupy w kierunku jej źródeł. Wkrótce wychodzimy na drogę gruntową, tu przy głównej drodze asfaltowej i skręcając w prawo mamy ostantie 400 m do Turtula. Ostatnia prosta, i.. - po przejści 100m znajdujemy przystanek nr 1 ścieżki poznawczej "Uźródeł Szeszupy". Warto poświęcić mu chwilę uwagi, wejść na kładkę, która biegnie w głąb "mokradeł" i zatrzymać się aby posłuchać.


Obszar źródliskowy rzeki Szeszupy


Tym sposobem jesteśmy z powrotem w Turtulu i mamy za sobą 10-kilometrową pętlę. To co można było zobaczyć, dowiedzieć się, skosztować, z pewnością zrekompensuje poświęcony czas i nie ma co ukrywać wysiłek włożony w pokonanie tych paru kilometrów.


Na koniec chciałbym zaprezentować ciekawy wykres - przekrój trasy wraz z kilometrażem, wysokością, ważnymi miejscami i turystycznym oznakowaniem. Odzwierciedla całkiem dobrze konfigurację terenu na trasie wędrówki (żeby powiększyć wykres trzeba kliknąć na nim prawy przycisk myszy, a następnie lewym przyciskiem kliknąć opcję "pokaż obrazek"). 





Poniżej znajduje się kilka zdjęć z wybranych miejsc na trasie.